Nie lubię burzy. :c
W czwartek przyjmowaliśmy pielgrzymkę. Na moim podwórku było obozowisko. xd Plus w domu kilku facetów. Siedzieliśmy z nimi na dworze do pierwszej w nocy. Nakupili mi czekolad mimo, że uważam, iż nie trzeba było. Ale cóż, Sęp nigdy nie odmawia. :D
A tak przy okazji... Czy tylko mnie nie podoba się Blurred Lines? Mam wrażenie, że jestem odosobniona.
Pogoda się poprawia. Bardzo dobrze. :)
Kaka przefarbowała włosy na jasny blond. Jeszcze się nie widziałyśmy, bo pojechała do Siewierza, ale podobno wygląda świetnie. Już Patrycja to oceni... xd